Skip to content

Masaż jąder

by stefan on July 3rd, 2010

Nieco mniej znana praktyka

Prawdopodobnie postawiłem sobie niełatwe zadanie, ale mam zamiar pisać tu o tym, o czym nie uda Wam się przeczytać na tysiącu innych stron internetowych. Jeśli nawet podaję podobne informacje, to zostały one najpierw przepuszczone przez filtr krytycznej analizy, a nierzadko również praktycznych doświadczeń własnych. Wiadomo, że każdy chwali się seksualnym doświadczeniem i ogromną wiedzą w tym zakresie. W rzeczywistości nie każdy je ma. Skoro statystyczny stosunek seksualny twa 11 minut, to o jakim doświadczeniu tu mowa?
Teraz pora na pewien zabieg, którego zapewne większość z Was jeszcze nie próbowała – masaż jąder. W wielu opisach przekonuje się nas, że dzięki temu możemy poprawić produkcję testosteronu i przy okazji siłę erekcji. Pytanie, czy tak jest w istocie?
W praktyce niełatwo stwierdzić, czy rzeczywiście podniósł się poziom testosteronu. Miarodajne byłyby tutaj dopiero badania. Jeśli nawet odczujemy poprawę potencji, to przecież nie tylko testosteron ma na to wpływ. Nie będziemy więc nadmiernie sprawy roztrząsać, lecz zastanowimy się nad praktycznymi korzyściami, które może przynieść nam ten zabieg. Pojęcie zabieg nie jest chyba właściwie najszczęśliwsze. Masaż jąder można bowiem potraktować jako ćwiczenie lub też jako pieszczotę.

Proste ćwiczenie

Jest to bardzo proste ćwiczenie, które na pewno w jakiś sposób wpłynie pozytywnie na męską potencję. Nie należy jednak z nim przesadzać. Dwa razy w tygodniu po kilka minut w zupełności wystarczy. Musimy pamiętać, że jest to bardzo delikatne miejsce ciała i nie wolno zbyt mocno naciskać ani ciągnąć moszny. Ćwiczenie polega raczej na pocieraniu jej od dołu. Trzeba położyć dłoń pod jądrami i delikatnie pocierać nią mosznę. Można przy tym siedzieć lub stać, a nawet leżeć, jeśli ktoś woli taką pozycję. Wystarczy przeznaczyć na to około pięciu do dziesięciu minut.

Delikatna pieszczota

Pieszczota partnerki będzie wyglądała dokładnie tak samo. Na pewno w wykonaniu kobiety będzie o wiele przyjemniejsza. Nie zawsze jednak panie zdają sobie sprawę z tego, że mosznę trzeba traktować dużo bardziej delikatnie niż penisa. Należy więc o tym partnerkę wyraźnie uprzedzić.
Istotne jest także to, kiedy taka pieszczota ma nastąpić. Wydaje się, że bardzo korzystne będzie jej wykonywanie tuż po stosunku. Może w znacznym stopniu przyspieszyć regenerację i pozwoli na szybkie podjęcie na nowo współżycia.

Wodny masaż relaksacyjny

Delikatny masaż wodny pomaga się zrelaksować i także przyspiesza regenerację po stosunku. Najlepiej, gdy ma się do dyspozycji prysznic, który można trzymać w ręce. Lekki strumień wody puszczamy na jądra, a potem na podbrzusze i tak kilka razy na zmianę. Nie warto się przy tym spieszyć i wcale nie chodzi o to, by w tym czasie myśleć o seksie. Wręcz przeciwnie.
Mało który zabieg działa jednocześnie tak bardzo odprężająco i pobudzająco na mężczyznę. Warto więc z niego korzystać. Pamiętajmy tylko, by strumień wody nie był zbyt silny. Także temperatura musi być umiarkowana. Woda powinna być letnia. Ani za ciepła, ani też za zimna.
Opisane tu sposoby mogą w jakimś stopniu pomóc na kłopoty z erekcją. Oczywiście nie należy spodziewać się po nich jakichś bardzo widowiskowych efektów, ale poprawa na pewno będzie. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by stosować je w takiej sytuacji wraz ze specjalnymi preparatami na potencję lub innymi metodami poprawiającymi męską wydolność seksualną. Są też dobrym uzupełnieniem w przypadku ćwiczeń powiększających penisa.
3,4_S

No comments yet

Leave a Reply

Note: XHTML is allowed. Your email address will never be published.

Subscribe to this comment feed via RSS