Rate this post

Rzecz tak banalna, że zazwyczaj nikomu nie chce się o niej pisać. Myślę jednak, że nie zaszkodzi poświęcić jej choć trochę uwagi. Czasem szczegóły decydują o powodzeniu zadowoleniu z seksu, więc ich nie lekceważmy. Jakie znacznie dla seksu ma prysznic? Niebagatelne. Nikogo specjalnie nie skusi brzydko pachnący partner. To wiadomo. Rzućmy jednak bardziej uważnie okiem na sprawę. Zacznijmy od prysznica przed. Oto kilka argumentów za i kilka przeciw.

Argumenty za:

  • Zabawa pod prysznicem może być znakomitym sposobem na grę wstępną. Mimo wszystko najlepsza wydaje się tu wanna z bąbelkami. Jednak z braku wanny prysznic może okazać się całkiem niezłym rozwiązaniem.
  • Po niektórych zajęciach raczej trudno namówić kobietę na seks bez wcześniejszej kąpieli. Jeśli ktoś pamięta znany teledysk z Emmanueli i seks w błocie, to z góry uprzedzam, że sporo kobiet reaguje na tę scenę przerażeniem. Mnie też nie wydaje się ona aż tak podniecająca. Panie raczej nie lubią paprać się w błocie.
  • W przypadku wytrysku przedwczesnego, woda nieco osłabi podniecenie, więc gra wstępna pod prysznicem może trwać dłużej. Być może warto pokusić się o seks w wodzie?

Argumenty przeciw:

  • Najważniejszym argumentem przeciw będą kłopoty lokalowe. Jeśli nie mamy do dyspozycji mieszkania na dłużej, to lepiej nie ryzykować prysznica.
  • Dla niektórych przeciwwskazaniem może być też to, że pod prysznicem czasem wytraca się impet seksualny.
  • Prysznic może zmyć substancję nawilżającą na prezerwatywie, w przypadku jej stosowania. To może znacznie utrudnić penetrację i spowodować pęknięcie kondona. Z tego powodu sam stosunek z użyciem prezerwatywy nie powinien odbywać się w takich warunkach.

Co z prysznicem po? Dla wielu osób będzie on nieodzowny, gdyż w trakcie uprawiania stosunku zwykle bardzo się pocimy. Pewne części ciała wymagają też dokładnego umycia. Są i takie panie, które o tyle tylko zgodzą się na powtórkę, o ile pomiędzy kolejnymi zbliżeniami znajdzie się czas na prysznic.
1,9_S

FEEDBACK