Rate this post

Mimo stuleci obecności w intymnym pożyciu, prezerwatywy nadal budzą masę kontrowersji. Stosowano je już w starożytności i były wykonane zazwyczaj ze zwierzęcych jelit. Używał ich nawet słynny Casanova. Bynajmniej nie chodzi tylko o aspekt moralny używania tych akcesoriów. O tym nie mam ochoty pisać. Tym co wydaje się bardziej istotne jest fakt ambiwalencji związanej z fizycznymi odczuciami oraz z psychiką.
Są wprawdzie tacy, dla których sama prezerwatywa jest czymś podniecającym. Jednak stanowią mniejszość. Właśnie z ich fascynacji, której szczerze powiedziawszy nie rozumiem i nie podzielam, zrodziły się lateksowe stroje. Podobno są szczególnie podniecające, gdy noszą je kobiety. Osobiście jakoś tego nie zauważyłem.
Dla większości prezerwatywy pozostają czymś, co z konieczności czasem używać trzeba, a co niekoniecznie sprawia radość. Mimo tego oferty w tym zakresie są niezwykle bogate. Dotyczy to zarówno karbowania, wypustek wszelkiej maści, jak kolorów oraz tzw. prezerwatyw smakowych mających uprzyjemnić seks oralny. Są też prezerwatywy produkowane specjalnie z myślą o przedłużaniu stosunku. Jednak by ich używać trzeba i tak wcześniej trochę popracować nad opóźnianiem wytrysku.
Niewątpliwie prezerwatywa w jakimś stopniu zmniejsza doznania, choć różnica nie jest aż tak duża, jak to się niektórym wydaje. Możemy jednak z tego wnosić, że praktycznie każda prezerwatywa trochę przedłuża stosunek i opóźnia wytrysk.
Dla kobiety używanie prezerwatywy przez partnera może być znacznym ułatwieniem. Dla niej nie ma tu dyskomfortu związanego ze zmniejszeniem wrażliwości. Problemy mogą się pojawić dopiero wtedy, gdy jest za mało śluzu. Dodatkowe wypustki mogą, choć nie muszą, zwiększyć paletę doznań u kobiety. Jednak najbardziej ważnym dla kobiety elementem sprawy jest fakt, że nie musi sięgać po tabletki antykoncepcyjne. Już od dawna przekonuje się nas wszystkich, że tabletki są nieszkodliwe. Tymczasem wiele kobiet zaczyna pod ich wpływem tracić włosy i pogarsza się im stan cery. Nierzadko też spada poziom libido. Często dochodzą infekcje pochwy. To tylko te najbardziej uchwytne negatywne objawy stosowania tabletek antykoncepcyjnych, a już i tak jest ich sporo.
Wróćmy do prezerwatyw. Niechęć jaką wzbudzają w niektórych mężczyznach ma zwykle podłoże psychologiczne. Trudno dokładnie wyśledzić mechanizmy powodujące taką postawę. pomijam tu już kłopoty z wytryskiem przedwczesnym. W takim wypadku nakładanie prezerwatywy kończy się niejednokrotnie ejakulacją i jest „już po zabawie”. Jednak u części panów nałożenie prezerwatywy powoduje osłabienie lub całkowity zanik erekcji. Możemy mieć do czynienia z dwoma czynnikami. Fizjologicznym uczuleniem na lateks lub też psychicznym uprzedzeniem. W pierwszym przypadku niewiele da się z tym zrobić, a przynajmniej mnie nic nie wiadomo o sposobach walki z tym uczuleniem. Różne opracowania i wypowiedzi lekarzy nic praktycznie nie wnoszą do tematu poza tym, że trzeba lateksu w takim wypadku unikać. Nie można też zapominać, że czasami uczulona na lateks może być również kobieta.
Jeśli zaś chodzi o psychikę to także nie ma gotowych recept. Dodatkowym utrudnieniem może też być fakt, że gdy wreszcie uda się przywrócić erekcję, to można doświadczyć przedłużania stosunku ponad miarę, gdy po prostu mijają dosłownie godziny, a mężczyzna nie potrafi skończyć. Takie przedłużanie stosunku nikogo bynajmniej nie satysfakcjonuje.
Pewnym rozwiązaniem może być propozycja, by prezerwatywę nakładała partnerka. To pozwala na podtrzymanie napięcia i uznanie tej czynności za dodatkowy element gry wstępnej.
3,5_S

FEEDBACK