Rate this post

Moda na „mądrości dietetyczne” dopadła też spraw intymnych. Czytuję sobie różne artykuły na temat przedłużania stosunku i męskiej potencji. Pierwsze co rzuca mi się w oczy, to fakt, iż pisane są zazwyczaj przez kobiety. Mężczyźni mają jakby mniej do powiedzenia w tej sprawie. Panie dzielą się chętnie swoją kobiecą mądrością, którą nawet poważam, ale… Dopóki piszą o potrzebie gry wstępnej oraz tym, by mężczyzna kładł większy nacisk na pieszczoty, był bardziej czuły i uważny, trudno mi się z nimi nie zgodzić. Wiedzą co piszą. Znają przecież reakcje swojego organizmu i orientują się zazwyczaj w tym co daje im największą rozkosz. Sprzeczać się z nimi nie będę!
Sytuacja zmienia się radykalnie, gdy przechodzą do porad dietetycznych. Tu już idą nie tyle za mądrością kobiecą, co raczej serwowaną przez kolorowe pisemka i telewizyjnych ekspertów od siedmiu boleści. Czasem mam wręcz wrażanie, że to jakiś ogólnoświatowy spisek wymierzony w męskość. O soi pisałem już sporo, więc nie będę się powtarzał. Odsyłam Was do wcześniejszych artykułów.
Panie z uporem sugerują nam rezygnację z mięsa i ograniczenie tłuszczów zwierzęcych. Ograniczenie to oznacza często w praktyce całkowitą rezygnację. Tymczasem największym wrogiem męskiej potencji nie są zwierzęce tłuszcze lecz nadmiar węglowodanów. Wcale nie mam zamiaru twierdzić, że tłuszcz należy spożywać bez umiaru. Jednak powinno go być dwa razy więcej niż tłuszczów roślinnych. Te ostatnie nie mogą też występować w postaci margaryny.
Moje Drogie Panie. Musze Was usilnie przestrzec przed propagowaniem modnych dzisiaj diet. Zbyt mała ilość tłuszczów zwierzęcych, to spadek poziomu testosteronu. Z tym zaś wiąże się też zbyt szybki upadek lub brak reakcji specyficznego męskiego narządu. Innymi słowy, namawiacie nas do przedłużania stosunku, a jednocześnie wpędzacie w problemy z erekcją!
Co zatem zapewni mężczyźnie dobrą potencję? Białko pochodzące z mięsa w dużych ilościach, tłuszcz zwierzęcy w ilościach umiarkowanych oraz zielone warzywa w dużych ilościach. To w pewnym uproszczeniu najlepsza dieta dla mężczyzny. Wszystko co przeczy tym podstawowym zasadom jest bzdurą. Nazbyt często w ostatnich latach mylimy modną dietę ze zdrową dietą i powtarzamy slogany oraz banialuki.
Jeśli zaś boicie się, że Wasz ukochany nadmiernie przytyje, to zachęćcie go do aktywności fizycznej i odbierzcie słodycze. To zapewne także dobrze wpłynie na jego potencję i możliwości seksualne.
2,4_S

FEEDBACK