Gadżety erotyczne cz. 2
Wibratory, sztuczne członki i reszta
Gdy tak sobie przeglądam ten nadmiar gadżetów erotycznych dla mężczyzn i dla kobiet, siłą rzeczy narzuca się mojej pamięci powiedzonko o męskiej tolerancji. Tolerancyjny mężczyzna wybaczy swojej partnerce zdradę, ale nigdy nie powinna go prosić o kupienie baterii do jej wibratora! Chyba jednak nijak się to ma do rzeczywistości. Obecnie zabawa wibratorem stanowi dla wielu par normalny element składowy gry wstępnej.
Na pewno korzystają z nich także panie, które narzekają na brak partnera. Prócz wibratorów mają do wyboru całą gamę dildo lub dild (jakże to poprawnie odmieniać?) oraz kulki dopochwowe. Powiedzonka na temat wyższości wibratora nad mężczyzną postanowiłem sobie odpuścić. Czyżby zadrasnęły moją męską ambicję? Być może. Chodzi tu też jednak o względy czysto literackie. Ileż można przepisywać powiedzonka z internetu? Nie lubię plagiatów i przywłaszczania sobie wyników czyjejś pracy. Zwłaszcza w związku z pisaniem. Nie znaczy to, że przeszedłbym do porządku dziennego nad sytuacją, w której kobieta wybrałaby wibrator zamiast mojej skromnej osoby (i nie tylko osoby!). Pozostawmy dalsze rozważania o tym, na takim właśnie etapie…
Również erotyczne gadżety dla mężczyzn w tym asortymencie są reprezentowany dość licznie. Przede wszystkim przez sztuczne pochwy i waginy oraz tzw. masturbatory. Uzupełniają to sztuczne anusy i sztuczne usta.
Coś zdecydowanie dla dwojga
Na koniec trzeba jeszcze wspomnieć o tych akcesoriach do uprawiania stosunku, które zdecydowanie adresowane są dla dwojga i wykorzystywanie ich w samotności nie ma większego sensu. Tak więc na pierwsze miejsce wybijają się tak ostatnio reklamowane i zachwalane nakładki wibracyjne. Ich zastosowanie daje głównie większą rozkosz kobiecie, a panie, którym dane było mieć z nimi kontakt bardzo je zachwalają.
Doraźnym sposobem na powiększenie penisa są specjalne nakładki zwiększające jego długość lub grubość. Ich wykorzystanie może też przyczynić się do przedłużenie stosunku. O wszelkiej maści i gatunku prezerwatywach z wypustkami i bez, nie warto już nawet się rozpisywać.
Wszyscy o tym wiedzą…
Może się ktoś zastanawiać po co o tym pisać. Wszyscy to wiedzą i nikogo nie dziwi. Więc czemu ma służyć taki tekst? Właściwie można wyjść z takiego założenia. Jednak obserwując wypowiedzi na forach oraz czasem słuchając narzekań znajomych na monotonię w łóżku, odnoszę wrażenie, że większości z nas brakuje pomysłów na urozmaicenie gry erotycznej. Przecież możliwości jest tak dużo. Niekoniecznie trzeba się odwoływać do akcesoriów erotycznych, choć można. Próbowaliście grać w rozbieranego pokera z partnerką? Nie? No i proszę. Sporo jeszcze można wymyślić. Dlatego i mój skromny opis. Ma Wam przypomnieć, że możecie sięgnąć po całkiem nowe doznania. Jedynym ograniczeniem będzie wola drugiej strony. Jeśli jest wspólna chęć to nie dostrzegam innych przeszkód.
No related posts.
Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.







Generalnie nie mam nic przeciwko rożnego rodzaju zabawkom erotycznym. Nie podobają mi się tylko to gumowe, których sam wygląd odstrasza. Taka zabawka musi być przy okazji gadżetem, bo tylko wtedy jest w stanie pobudzić…wyobraźnię. Ciekawy design kolor i dobre materiały z którego są wykonane. Na przykład coś w tym stylu http://funfactory.pl/product-pol-4158-Stymulator-DeLight-FUN-FACTORY-CNC-czarno-bialy.html
Oczywiście dobry smak przede wszystkim. Bywają lepsze i gorsze gadżety erotyczne. Niestety panowie nie zawsze są w stanie dopasować się do kobiecej wrażliwości i właściwie ustosunkować się do problemu. Odwieczny konflikt płci? Czasem sam się zastanawiam czemu tak trudno nam się wzajemnie zrozumieć