Rate this post

Powiększanie penisa to temat, który ciągle uparcie powraca. Wraca jak bumerang, albo jak nachlany pijak pod sklepem monopolowym, który chce od nas wyciągnąć kilka groszy. Najczęściej nie mamy w jego przypadku (tematu powiększania penisa, a nie pijaka) do czynienia z obiektywnymi opiniami, lecz raczej z połączeniem pewnym uprzedzeń i jakiejś dozy kompleksów. Nie mam tu na myśli kompleksów mężczyzn, którzy mają małe penisy. Ten fakt został już wystarczająco potwierdzony i opisany. Chcę natomiast zwrócić uwagę na kompleksy i zahamowania tych wszystkich, którzy tak zajadle krytykują praktyki związane z powiększaniem penisa. Dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet.
Zwykle wskazuje się na aspekt zdrowotny. Ty chcesz zwiększyć trochę swojego członka, a oto dowiadujesz się, że w trosce o Twoje zdrowie nie powinieneś tego robić. Co więcej długość penisa nie ma znaczenia dla kobiet. Pisałem już o tym wcześniej, więc ten drugi argument został dawno obalony. Zbudowano go w oparciu o tendencyjne pytania w prowadzonych pośród kobiet testach. Ma znaczenie i już!
Wróćmy zatem do zdrowia. Dobrze wiem, że bywają niebezpieczne metody powiększania penisa oraz bezpieczne metody powiększania penisa. Nie w tym rzecz. Sprawa rozbija się o co innego. Zauważcie, że gdy dochodzi do debaty, nawet takiej publicznej, na tematy związane bezpośrednio lub pośrednio ze zdrowiem, tak naprawdę nikomu nie chodzi o nasze zdrowie. Zwykle padające argumenty mają wyłącznie charakter światopoglądowy. Wszyscy chcą mieć rację i chcą tę rację udowodnić. Ważne nie jest moje czy Twoje zdrowie, lecz pognębienie przeciwnika. To samo mamy w prywatnych dyskusjach.
Gdyby było inaczej to już dawno przestano by nas podtruwać soją i innymi paskustwami, jakich pełno w sklepowej żywności. Tu w pierwszym rzędzie leży przyczyna wielu chorób, uczuleń, a wreszcie problemów z potencją. Wiecie co? Już dawno przestałem wierzyć wszystkim mądralom, którzy twierdzą, że chodzi im o moje zdrowie. Zwykle chodzi im o moje pieniądze!
Spójrzmy na sprawę od innej strony. Czy jest coś bardziej upokarzającego dla mężczyzny, gdy kobieta stwierdza, że ma on małego członka? Chyba nie! Nic w życiu tak nie zaboli. No tak, więc chcesz uniknąć takiej sytuacji i zabierasz się za powiększanie penisa. Co się dzieje? Jeśli ktoś się dowie, od razu zrobią Ci psychoanalizę i wywloką setki kompleksów. Przy okazji wcale nie zauważą własnych. Powiedzą Ci, że chcesz być mucho i koncertujesz się jedynie na swoim przyrodzeniu. Tak! Typowy okaz bezrozumnego samca.
Szkoda, że owi domorośli psychologowie nie zauważyli, że wielkość penisa i wysokość współczynnika inteligencji nie są w żadnym stopniu ze sobą powiązane. Najbardziej krzyczą ci, którzy nie odnoszą satysfakcji z seksu. Mężczyźni z problemami i kobiety bez orgazmów. Bez obrazy, ale to się określa dość prosto: pies ogrodnika. Ja nie mogę się cieszyć seksem, to dlaczego Ty masz się nim cieszyć? Ja mam kompleksy i z nimi żyję, to i Ty powinieneś. Tak to wygląda. Ludzie nieszczęśliwi próbują wpoić nam styl życia oparty na cierpiętnictwie.
Nie twierdzę, że każdy facet ma sobie powiększać penisa. To dość prywatna sprawa i nie mam ochoty się wtrącać. Jak powinien być Twój penis? Taki z jakim najlepiej się czujesz. Taki, jaki daje satysfakcję Twojej partnerce. To cała mądrość. Jeśli uważasz, że jest za mały, to poszukaj bezpiecznej metody powiększania penisa i to zmień. Jeśli jest ok, to też dobrze. Wszyscy dyskutanci i krzykacze niech sobie znajdą inny temat. Pamiętaj: Twój penis to Twój interes, a nie ich! I tym dwuznacznym stwierdzeniem pozwolę sobie zakończyć to rozważanie.

FEEDBACK