Rate this post

Wiedza i wiary – podejście do preparatów na potencję

Wybór środków na potencję obarczony jest u nas, a właściwie nie tylko u nas, ciężarem niewiedzy. Nie chodzi mi o to, że mało osób wie, iż takie środki istnieją. O tym wie dziś chyba każdy. Nawet telegazeta TVP jest pełna reklam środków na potencję. Zresztą większość reklam tam zamieszczanych jest tak zabawna, że czasami przeglądam je po prostu w celach czysto rozrywkowych. Autorom ogłoszeń myli się erekcja z ejakulacją i wzwód z wytryskiem. Wierzcie mi skutek takich pomyłek może nieźle rozbawić.
Więc nie chodzi tu o brak fundamentalnej wiedzy. Nikt przecież nie będzie dziś pisał artykułu o takich preparatach rozpoczynając od słów: „Zapewne nie wiecie, że istnieją środki, które mogą rozwiązać Wasze problemy z potencją”. Ależ wiemy, wiemy. O ich istnieniu przekonano nas już dawno. Nie jest ono dla nas tajemnicą.
No to może mało osób wierzy w ich skuteczność? Tu już muszę się zawahać przed udzieleniem jednoznacznej odpowiedzi. Są tacy, którzy nie wierzą. Przynajmniej taką niewiarę deklarują publicznie. Niektórzy z nich robią to tylko po to, by zakamuflować fakt, iż po kryjomu takie tabletki na potencję przyjmują. Zawsze lepiej, gdy kobieta jest przekonana, że nasze możliwości są wrodzone, a nie nabyte i połknięte na godzinę przed… Taki nasz męski kaprys.
Są i tacy co to nie wierzą, bo nie muszą. Nie mają problemów z potencją więc mogą pozwolić sobie na luksus niewiary. Wreszcie niektórym osobom światopogląd nie pozwala wierzyć lub w jakikolwiek sposób zaprzątać sobie głowy tego typu rzeczami.
No i mamy całe rzesze tych, którzy chcieliby, ale się boją. Oni czytają informacje na temat różnych środków na potencję, ale nie potrafią się zdecydować. Na pewnym etapie wielu mężczyzn przyjmuje bardzo pasywną postawę. Czują się tak bezradni wobec swojego problemu z potencją, że nie są zdolni do podjęcia jakichkolwiek kroków zaradczych.
Mógłbym teraz napisać o tych co uwierzyli i spróbowali, ale to znowu nie takie proste. Środków na potencję jest w sprzedaży tyle, że siłą rzeczy muszą być pośród nich i lepsze i gorsze. To akurat nie powinno nas dziwić. Nie będę udawał i twierdził, że wszystkie są skuteczne. Na zakończenie podam Wam nazwę czegoś skutecznego, ale wstrzymajmy się jeszcze z tym. Wszak w sprawach seksu pośpiech nie jest wskazany.

Jak to jest z tymi magicznymi substancjami?

Spotykam się z tą postawą nie tylko w związku z potencją, ale ogólnie ze zdrowiem, żywieniem czy leczeniem pewnych dolegliwości. Mamy skłonność do przypisywania pewnym substancjom chemicznym magicznego działania. Skupiamy się na jednym składniku diety, tak jakby wszystko od niego zależało. Czasem nie jednym makroskładniku, ale na przykład jakimś pokarmie. Tak oto mamy cytrynę dobrą na wszystko, marchew itd. Ktoś uważa, że miód daje zdrowie, a ktoś inny, że brokuły. Prawda jest taka, że zdrowie to wynik dobrze skomponowanej diety. Leczenie schorzenia też zazwyczaj przebiega skutecznie, gdy doprowadzi się do synergicznego zgrania różnych czynników.
Myślicie, że z potencją jest inaczej? Na potencję składa się wiele czynników. Funkcjonowanie układu krążenia, dobry metabolizm, wysoki poziom impulsów nerwowych, czyli potencjał sodowo-potasowy w komórkach nerwowych, a co za tym idzie dodatni bilans azotowy. Kolejna sprawa to poziom testosteronu i jego proporcje w stosunku do kortyzolu i estrogenów. Tu ważne jest przyjmowane białko (jego rodzaj i ilość), tłuszcze i cynk. To tylko wielki skrót, gdybym miał szczegółowo opisać Wam wszystko co ma wpływ na męską potencję musiałbym napisać obszerny podręcznik z mikrobiologii. Dziś nie czuję się na siłach, by sprostać temu zadaniu.
Chcę zwrócić uwagę tylko na jedno. Znane i zachwalane afrodyzjaki zazwyczaj wpływają tylko na jeden z wymienionych czynników, czasem na dwa, ale nigdy na wszystkie. Oznacza to, że poprawiają potencję w sposób dość ograniczony. Mogą wcale nie pomóc, gdy nie trafi się w to, co jest istotą problemu u konkretnego mężczyzny. Prosty przykład. Usłyszałeś, że ktoś brał korzeń pokrzywy i też go kupujesz. Jednak nie poprawia to Twojej potencji? Dlaczego? Podniósł Ci się poziom testosteronu, bo tak działa korzeń pokrzywy, ale u Ciebie źle działa pompa sodowo-potasowa w nerwach i upośledzone są impulsy nerwowe. Potrzebujesz czegoś innego. Być może witamin z grupy B lub masz za mało potasu.
Właśnie z tego powodu lepiej kupić preparat działający synergiczne. Coś co składa się z przeróżnych umiejętnie dobranych składników. Dzięki temu podniesione zostaną wszystkie parametry odpowiedzialne za potencję. Gdzie szukać takich preparatów? Obiecałem Wam, że podam na koniec choć jeden. Słowa dotrzymuję: Orgazm Extra. Wystarczy spojrzeć na skład, by zrozumieć o czym mówię. Jest tam chyba wszystko co konieczne. Nie jeden afrodyzjaki plus jakaś witaminka, lecz cały zbiór. Pamiętajcie też, iż jednoczesne „uderzenie” we wszystkie ogniwa łańcucha, który składa się na to co wspólnie określa się mianem potencji, zawsze daje o wiele silniejszy efekt niż przyjmowanie osobno wszystkich tych elementów.

FEEDBACK