Rate this post

Koszmarna perspektywa

Temat tego tekstu można zaliczyć do tych, które budzą grozę w męskich sercach. Bynajmniej nie jest to przesada. Samo stwierdzenie „złamanie prącia” musi u każdego mężczyzny powodować dreszcze gdzieś w okolicach kręgosłupa. Lepiej jednak poznać to zjawisko teoretycznie niż paść jego ofiarą w praktyce. By nie wywoływać nadmiernej paniki od razu zawiadamiam, że do złamania prącia dochodzi niezwykle rzadko i większość mężczyzn nie musi się go obawiać, a wielu nigdy nawet o nim nie słyszało.
Pozornie takie złamanie jest niemożliwe. Z takimi opiniami też można się spotkać. Niby nie można złamać w ludzkim ciele niczego co nie ma kości, a przecież penis kości nie ma. To wie każdy chyba od dziecka. Jednak pojęcie takie istnieje w medycynie i oznacza uszkodzenie jednego lub obu ciał jamistych w czasie erekcji. Obok niego mamy także coś co pozwolę sobie określić, jako psychologiczne złamanie prącia. Za chwilę wyjaśnię w czym rzecz.

Najczęstsze przyczyny złamania penisa

Pozycją największego ryzyka jest tzw. pozycja na jeźdźca, gdy to partnerka narzuca rytm ruchów i jest stroną dominującą. W przypadku dużej gwałtowności może wtedy dojść do wypadnięcia członka z pochwy i nagłego uderzenia ciężaru ciała kobiety w penisa. Tak najczęściej dochodzi do złamania. We wszystkich pozycjach, w których mężczyzna jest stroną dominującą ryzyko jest mniejsze, gdyż sami kontrolujemy co się dzieje.
Istotne jest także zwrócenie uwagi na krzywiznę penisa. Dość często dowodzi się, że skrzywiony męski członek lepiej stymuluje partnerkę. To prawda. Mimo tego dla wielu panów krzywy penis może być przyczyną kompleksów i powodem do poszukiwania metod prostowania tej krzywizny.
Większa satysfakcja partnerki to ważna sprawa, ale też krzywizna niesie za sobą większe ryzyko złamania. Im krzywizna większa tym bardziej wzrasta ryzyko. To też powód by pomyśleć o prostowaniu krzywizny. Jednym z bardziej skutecznych sposobów są specjalistyczne ekspandery do powiększania penisa. Obok swojej funkcji podstawowej, a więc powiększania, dają także możliwość korekty krzywizn.

Objawy złamania prącia

Gdy już jednak dojdzie do złamania trzeba niezwłocznie udać się do lekarza. Jego objawem jest opuchlizna i dość widoczna zmiana kształtu członka w czasie erekcji. Nierzadko powyżej złamania nie dochodzi do stwardnienia prącia, a poniżej pojawia się buła.
Tu nie można już liczyć na domowe sposoby, im szybciej wybierzemy się do specjalisty, tym większe szanse na zażegnanie problemu i związanych z nim powikłań. Jednym z nich jest możliwość uszkodzenia cewki moczowej.

Psychologiczne złamanie prącia

Teraz kilka słów o wspomnianym psychologicznym złamaniu prącia. O tym pisze się niewiele, a problem choć nie tak groźny również jest poważny. Czasem podobnie, jak przy złamaniu fizjologicznym może dojść do wypadnięcia członka z pochwy i nagłym nacisku na niego ciała partnerki. Nie jest to tak silne, by spowodować uraz fizjologiczny, ale może stać się przyczyną zahamowań psychicznych.
Pod wpływem tego przeżycia u mężczyzny dochodzi do impotencji. Silny uraz psychiczny sprawia, że nie potrafi on osiągnąć erekcji. Blokuje go lęk, który podświadomie kojarzony jest z obecnością kobiety. Niekiedy lęk ten mija samoistnie po jakimś czasie, ale bywa i tak, że konieczna staje się pomoc specjalisty. Chwilowy strach przed złamaniem może przerodzić się w trwały uraz uniemożliwiający współżycie.
Warto w takiej sytuacji uświadomić sobie, że ryzyko jest naprawdę niewielkie i fizjologiczne złamanie zdarza się niezmiernie rzadko. Dotyczy tylko 1-2% wszystkich urazów narządów płciowych z jakimi mężczyźni zgłaszają się do lekarza. Trzeba po prostu na kilka dni zaniechać aktywności seksualnej i uspokoić się.

Biblia i ewolucja

Warto jeszcze wspomnieć o pewnej ciekawostce. Oczywiście nie należy traktować jej zbyt poważnie, ale piszę o niej po to, by nieco rozładować napięcie, jakie mógł wywołać opisywany temat. Otóż wiadomo,że wiele zwierząt jednak posiada kość prącia. Powstała więc hipoteza o jej ewolucyjnym zaniku u człowieka. Wskazano tu na biblijną opowieść o stworzeniu Ewy z żebra Adama. Wiadomo, że mężczyźni i kobiety mają tyle samo żeber. Jaka to więc mogła być kość, którą wyjął Bóg Adamowi we śnie? No tak! Z tej kości stworzył kobietę i dlatego mężczyźni obecnie nie mają kości prącia. Biblijna opowieść obrazuje proces ewolucyjny….
Teoria brzmi ciekawie, jako swoista interpretacja symboliki kulturowej, ale trudno traktować ją jako poważną hipotezę naukową. Pewnie wzbudzi też poważne obiekcje w środowiskach feministycznych i trudno się temu dziwić. Cóż. Pozostaje nam tylko uważać na złamania penisa, prostować ewentualne krzywizny ekspanderem i zbytnio się nie przejmować tym zagrożeniem.

FEEDBACK