Rate this post

Siła wytrysku – reanimacja

Pisałem już kiedyś o tym, że siła wytrysku nie przekłada się bezpośrednio na odczuwanie orgazmu przez mężczyznę. Dziś wracam do tego tematu, bo widzę, że ciągle jeszcze pojawia się wiele nieporozumień. Problem niby prosty, w rzeczywistości jest nieco bardziej złożony. Właściwie należałoby zacząć jeszcze inaczej. Od pytania, czy słaby wytrysk jest problemem czy też nie.
Wprawdzie nie ma tu bezpośredniej korelacji i nie zawsze silny wytrysk oznacza silny orgazm, ale też musimy pamiętać, że jednak do pewnego stopnia stymuluje siłę męskich odczuć. Nie należy więc z niego całkowicie rezygnować. Jeśli ktoś cały czas ma bardzo słabe ejakulacje, to już nie tylko chodzi o uzyskiwanie rozkoszy, ale mogą zrodzić się wątpliwości, czy nic złego się nie dzieje ze zdrowiem.
Pewną presję psychologiczną wywierają tu filmy. Chodzi o owe niskobudżetowe produkcje, w których cała akcja sprowadza się do pokazania swoich atutów kobiecych i męskich w całej okazałości oraz demonstrację do czego służą. Nie są to jednak bynajmniej filmy edukacyjne. Wprawdzie Umberto Ecco wskazał na nieco inne ujęcie tematu pornografii i jej definiowanie, ale to już pozostawmy jego talentowi literackiemu i wrodzonej ironii.

Kto to ogląda? – Na pewno nie my!

Bardziej interesujący jest w tym względzie ów edukacyjny charakter tych produkcji. Nie tylko nie zaleca się oglądania ich dzieciom i młodzieży, ale też teoretycznie wszyscy się zgadzają, że dorośli nie powinni na takich filmach wzorować swojego życia seksualnego. Świadomie napisałem „teoretycznie”. Nie tylko mimowolnie czerpiemy z tych filmów pewne wzorce, ale trzeba uczciwie powiedzieć co następuje. Niemal wszyscy wypierają się faktu, że taka twórczość ich interesuje. Podobno nikt tego nie ogląda. Skąd więc takie zatrzęsienie owych materiałów w internecie? No cóż. Podejrzewa się nas – mężczyzn. Tak, tak. Każdy z nas tylko czeka, by zostać samemu w domu z komputerem i od razu zaczyna burszować po wiadomych stronach w sieci. Wszystko to przeznaczone jest głównie dla mężczyzn. Tu głos oburzenia podnoszą zwłaszcza feministki.
Byłbym skłonny uwierzyć przynajmniej w część tych stwierdzeń. Na pewno mężczyźni jako wzrokowcy bardziej skupiają się na zdjęciach i filmach o omawianej tematyce. Tylko jedno mnie zastanawia. Skoro panie nie oglądają, to skąd bierze się na wielu formach takie zatrzęsienie dość specyficznych wypowiedzi? Oto młoda dziewczyna pyta, dlaczego jej chłopak „nie strzela na 2 metry w czasie pieszczot”. Skąd jej się to wzięło? No chyba nie z lektur szkolnych i nie z prasy kobiecej. Myślicie może, że to jakaś jedna wypowiedź, że to pewien margines? Przejrzyjcie w wolnej chwili zasoby internetu. Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. Czasem nawet żałuję, że nie jestem socjologiem. Można z tego niejeden doktorat napisać.
To na takich filmach panowie dokonują podobnych wyczynów. Choć i tu chyba nie zawsze. Mimo wszelkich zapewnień ciągle szuka się porównań z zatrudnionymi tam aktorami. Jeśli ktoś ma mniejszego członka, słabszy wytrysk, to już zaczyna się niepokoić czy wszystko z nim w porządku. Acha. Przypominam, że nikt takich filmów nie ogląda…

Kobiece doznania

Pomyślmy chwilę o kobietach. Czy dla nich siła wytrysku oznacza lepsze doznania? Istnieje taka teoria, która sugeruje, że silny męski wytrysk lepiej stymuluje kobietę. Ile w tym prawdy i o jaki procent doznań chodzi trudno powiedzieć. Zresztą w przypadku korzystania z prezerwatyw cała sprawa przestaje mieć znaczenie. W innych… Nie wiem!

Przyczyny występowania słabych wytrysków

Stwierdzenie, że skoro tylko o porównanie z tzw. aktorami chodzi, wcale nie załatwia sprawy. Ich wyczyny to rzecz jasna zwykle przesada i nierzadko sztuczki techniczne realizatorów. Niemniej bardzo słabe wytryski to jednak pewien problem. Obiektywny problem.
Wspomniałem, że może świadczyć o jakiejś chorobie, ale nim przyjmiemy najgorszy scenariusz warto rozpatrzyć inne mniej drastyczne. Nie powinno nas dziwić, że wytryski są słabe jeśli prowadzimy bardzo intensywne życie erotyczne. Codzienne kontakty lub nawet kilka razy dziennie muszą doprowadzić do sytuacji, w której ejakulat jest w niedoborze. To sprawia, że wytrysk jest słaby i dość skąpy. W tej sytuacji wystarczy dzień albo dwa przerwy, by uzyskać dużo silniejszy wytrysk.
Kolejna przyczyna może tkwić w słabych mięśniach Kegla i ogólnie w osłabionych mięśniach dolnej części brzucha i podbrzusza. Słabe mięśnie generują słabszy skurcz, a więc i mniejsze ciśnienie. W tym wypadku skutecznym sposobem będą treningi tych mięśni. Tu faktycznie różnica może być znaczna.
To bynajmniej nie koniec możliwych przyczyn. W moim odczuciu problemem numer jeden współczesności jest złe odżywianie. Brak odpowiedniej ilości białka i tłuszczu w diecie prowadzi wprost do impotencji o sile wytrysków już nawet nie ma co wspominać. O tym pisałem już nieraz więc nie będę tutaj drążył tematu. Niemniej sytuacja jest tragiczna!
Potem idzie brak ruchu i solidnego wysiłku fizycznego. Z racji regulacji metabolicznej i hormonalnej ma to wpływ nie tylko na samą potencję, ale też na siłę wytrysku. Wysiłek stymuluje też ogólnie cały aparat mięśniowy. Nie tylko mięśnie szkieletowe, ale też gładkie. Poprawia działanie układu nerwowego, a to bardzo istotne w regulacji naszych erotycznych doznań.
Przeciwieństwem powyższego jest przemęczenie i stres. Wiadomo, jak trudno w takim stanie osiągnąć jakąkolwiek satysfakcję seksualną. Tu także musimy być uczciwi. Nie dbamy zanadto o siebie. Często gonimy za rzeczami niepotrzebnymi i zaniedbujemy higienę psychiczną. Rozumiem, że każdy z nas chce zarobić jak najwięcej, ale jeśli potem nadwyżki pieniędzy są przeznaczane głównie na niepotrzebne gadżety lub spłacanie rat kredytów zaciągniętych na te gadżety, to czy rzeczywiście warto?

Środki na potencję, a siła wytrysków

Teraz pozostaje nam spojrzeć obiektywnie na dostępne w sprzedaży środki na potencję. Czy są rozwiązaniem problemu? Do pewnego stopnia tak. Mogą znacznie zwiększyć nasze możliwości. Z jednym zastrzeżeniem. Nie traktowałbym ich jako uniwersalnego remedium na wszystko. Mają wspomagać, a nie zastępować. Nie zastąpią nam dobrego pożywienia ani ruchu. To także kwestia zdrowia. Podobnie jak dbałość o wypoczynek.
Jasne, że można po nie sięgać. Czasem nawet trzeba. Fajnie jest cieszyć się dzięki nim silniejszymi wytryskami i zamiast raz na dzień kochać się kilka razy. Czemu nie? Tylko nie zaniedbujmy przy okazji innych spraw, o których była tutaj mowa.

FEEDBACK