Rate this post

Kopiuj wklej i nie myśl, czyli powielane kłamstwo

Nadal trwa i dobrze się ma dietetyczna mitomania. Wprawdzie nastąpił już odwrót nawiedzonych dietetyków do namawiania nas do wpychania w siebie ton węglowodanów w postaci kaszy i ryżu, to jednak ciągle wierzą oni, że tłuszcz zwierzęcy, a dokładniej nasycone kwasy tłuszczowe są ucieleśniłem zła całego świata. Terroryści, psychopaci czy gwałciciele to nic w porównaniu z małym kawałkiem mięsa. To dopiero jest wróg nasz największy.
Na skutek agresywnej propagandy zmusza się nas do jedzenia plastikowej żywności, zamiast naturalnych pokarmów. Wszędzie podstępnie wypcha się soję, największego wroga ludzkiego zdrowia i męskiej potencji. No i jeszcze na koniec zabrania się nam jeść tłuszczu. Skutek? Oklapli faceci z oklapłymi…
Na wszystkich internetowych stronach, na jakie wejdziecie, gdy będziecie szukali jakichś informacji na temat tego, jak poprawić swoją potencję, dowiecie się, że trzeba zmniejszyć spożycie tłuszczu. Skorzystacie z porady? Daję Wam gwarancję, że z Waszą potencją będzie jeszcze gorzej.
Wszyscy bezmyślnie kopiują tę informację i pogłębiają problem. Jasne, że od razu wpychają nam tzw. zdrowe tłuszcze, czyli głównie oleje roślinne, które doskonale dobiją naszą potencję z powodu nadwyżki kwasów omega 6.

Właściwa dieta na dobrą potencję

Zapewne mój głos utonie w powodzi internetowego spamu, ale jednak ktoś musi przeciwstawić się tej bezmyślności. Tłuszcze zwierzęce są bardzo potrzebne, jeśli chcemy cieszyć się zdrowiem i dobrą potencją. Nie chodzi o to, by teraz przejść na dietę Kwaśniewskiego, lecz by zadbać o odpowiednią podaż białka i tłuszczu w swojej diecie. Dr Kwaśniewski zalecał zbyt mało białka, a za dużo tłuszczu. No i zapomniał o warzywach.
Bez nasyconych kwasów tłuszczowych nie ma testosteronu. Siłą rzeczy potencja spada. Wiele współczesnych chorób i alergii jest wynikiem nadmiernego ograniczenia spożycia tłuszczu. Produkty odtłuszczone nie są dobre dla prawdziwego faceta, dla kobiety zresztą też nie.
Kłamstwem jest również to, że od tłuszczu się tyje. Faktycznie tak jest, ale przede wszystkim od tego pochodzącego z olejów. W jednym możecie zaufać dietetykom – ograniczcie węglowodany.

1 Comment

LEAVE A COMMENT

FEEDBACK