Rate this post

Wróg numer jeden

Największym wrogiem dobrego i satysfakcjonującego seksu jest monotonia. Można różnie na to patrzeć i niekoniecznie podzielać ten punkt widzenia. Przynajmniej do momentu, gdy nie zostanie to wyjaśnione bliżej. Pozwólcie więc, że spróbuję rzecz wyjaśnić.

To jeszcze nie spadek potencji

U niektórych mężczyzn, którzy zaczynają mieć obawy, iż z wiekiem spada u nich libido i tym samym pogarsza się potencja, w rzeczywistości dochodzi tylko i wyłącznie do znużenia. Trudno ciągle podniecać się tym samym. Brak ruchu, zła dieta mogą skutecznie ograniczyć nasze męskie możliwości, ale sama monotonia jest nie mniej groźna.
Wielu seksuologów podkreśla, że mężczyzna nastawiony jest bardzo na różnorodność w sferze seksualnej. Lubimy odmianę. Któż nie fantazjował o wielu partnerkach? Na raz lub osobno? Oczywiście nie mam tutaj zamiaru sugerować, że trzeba zmieniać często partnerkę, by cieszyć się dobrym seksem. Ośmielę się nawet twierdzić, że takie częste zmiany tym bardziej wielkiej satysfakcji nie dadzą. To prawda, którą się przemilcza.
Można równie dobrze urozmaicać życie erotyczne z jedną partnerką. Zwłaszcza, jeśli ktoś ceni sobie wierność. Ważne w tym wszystkim jest to, aby ciągle nie wyglądało to tak samo. Tu znowu potrzebne jest małe zastrzeżenie. W różnych gazetach „dla mężczyzn” podane są dość wątpliwe formy urozmaicenia, jak choćby seks na deskorolce, o którym kiedyś gdzieś czytałem. To są porady kierowane do jakiś sfrustrowanych gości, którzy udają „prawdziwych mężczyzn”. Sami autorzy proponujący szarpanie za włosy kobiety ustawionej na deskorolce, chyba nigdy nie mieli do czynienia z prawdziwym seksem, a doświadczenia czerpią jedynie z wiadomych produkcji firnowych. Nie o takie urozmaicenia chodzi.

Miejsce, pozycja czy masaż erotyczny

Tym co może dobrze zrobić naszej potencji, jeśli mogę się tak wyrazić, będzie zmiana miejsca lub zmiana pozycji. Przy czym znowu nie przesadzajmy. Pozycja musi być dostosowana do możliwości kondycyjnych obu stron. Nie każda para powinna przerabiać całą Kamasutrę do A do Z. Warto także zróżnicować gamę pieszczot. Ciekawym elementem urozmaicającym będzie w tym wypadku masaż erotyczny. Bynajmniej nie trzeba przechodzić specjalnego szkolenia, by stać się w nim mistrzem. Ważne jest wsłuchiwanie się w reakcje partnerki. Włączenie lekkiego uciskania czy delikatnego drapania końcem paznokcia może dać nieoczekiwane efekty. Niby tak niewiele, a może zupełnie zmienić całe życie erotyczne i sprawić, że zostaniemy uznani za wspaniałych kochanków. Tylko próbować…

Na koniec przestroga

Pomysłów może być znacznie więcej. Ważne, by zachować przy tym zdrowy rozsądek i szanować smak partnerki, która niekoniecznie musi podzielać naszą chęć na zbyt dziwne i szalone zabawy. Wydawać by się mogło, że akcentowanie zdrowego rozsądku w sprawie, w której wszyscy radzą raczej luz i fantazję, jest nie na miejscu. Być może. Tyle tylko, że większość tych porad ma się nijak do życiowych realiów i jest pisana nie tyle, by pomóc, ale tylko by cokolwiek napisać i przyciągną czytelników do sensacji.
Tu staram się pisać o seksie i problemach z nim związanych w sposób realistyczny. Bez tanich gazetowych chwytów. Na ile mi się to udaje musicie już ocenić sami.

FEEDBACK