Rate this post

Mało znane pojęcie związane z życiem seksualnym

Jednym z ważnych pojęć dotyczących życia seksualnego jest imprinting. Rzecz dziwna niewielu dorosłych zna to pojęcie, a być może należałoby je wprowadzić jakoś w system edukacji seksualnej młodzieży. Może to uchroniłoby ją od wielu przyszłych rozczarowań. Sam przyznaję, że dowiedziałem się o tym terminie i tym co oznacza, znacznie później niż należało. Być może także wielu Czytelników trafiających na tę stronę, przeczyta o nim po raz pierwszy. Wprawdzie co nieco można znaleźć w internecie, ale zbyt dużo tego nie ma. Nie zawsze też samo pojęcie jest wyjaśnianie właściwie.

Sporo uwagi poświęca się imprintingowi seksualnemu w psychologii seksu, czy też psychopatologii seksu, lecz zwykle w ramach poważnych prac naukowych, więc wiedza ta do większości społeczeństwa nigdy nie dociera.

Pierwszy element imprintingu w seksie

Czym więc jest imprinting w seksie? Oczywiście samo to pojęcie jest szerzej stosowane w psychologii i nie zawsze musi dotyczyć sfery seksualnej. Tu jednak z racji takiej, a nie innej tematyki tej strony, zajmę się nim jedynie w odniesieniu do seksu.

Nie ma sensu próbować wynajdywać innej nazwy i zastępować nią tę zaczerpniętą z zachodnich publikacji. Jedynie w celu przybliżenia w czym rzecz, możemy użyć dodatkowych określeń typu: programowanie czy uwarunkowanie.
Nasza sfera seksualna kształtuje się w dość złożony sposób. Świadomość płci, wbrew pozorom jest już bardzo nasilona we wczesnym dzieciństwie. W normalnych warunkach mały chłopiec chce wyraźnie być traktowany jak chłopiec, a dziewczynka jak dziewczynka. Niemal bezrefleksyjnie zdają sobie sprawę z pewnej odmienności. Nie zawsze wiedzą na czym ta odmienność polega. Poznanie różnić cielesnych może odbyć się bardzo wcześnie, ale niekiedy dochodzi do niej znacznie później. Niemniej tożsamość płciowa jest zazwyczaj silnie odczuwana.

Jednak najważniejsze warunkowanie zachowań seksualnych odbywa się wtedy, gdy przynajmniej częściowo świadomie uczestniczymy w sytuacji o podłożu erotycznym. Niekoniecznie musi to być od razu stosunek seksualny, czy coś bardzo wyrazistego, na przykład scena w filmie lub bycie przypadkowym światkiem zbliżenia dorosłych. Niekiedy będzie to coś niemal nieuchwytnego – wiatr podwiewający sukienkę kobiecie na ulicy, widok poprawiania pończochy. Takie obrazy mocno kształtują przyszłą męską seksualność. U dziewcząt ma to charakter bardziej ulotny i bardziej emocjonalny.

Taki jest początek imprintingu, czyli uwarunkowania naszych seksualnych reakcji…

Dopełnienie imprintingu

Drugim elementem o mocnej sile oddziaływania jest już pierwsze konkretne działanie seksualne. Albo będzie to zbliżenie z drugą osobą, niekoniecznie zakończone pełnym stosunkiem, albo też masturbacja. Ten moment jest postawieniem kropki nad „i” naszego uwarunkowania.

Wiedza o imprintingu, a praktyka współżycia

Zapyta ktoś – po co nam ta wiedza i po co takie rozważania na blogu, który ostatecznie ma stanowić zbiór rad praktycznych. Z dotychczasowego opisu mogłoby się wydawać, że to temat ciekawy dla teoretyków. Natomiast nic nie wnosi w nasze życie, zwłaszcza to erotyczne.

Nic bardziej mylącego. Imprinting kształtuje nasze gusta seksualne. Robi to znacznie silniej niż telewizja i inne media. Silniej niż nasz aktualny partner/partnerka. W zasadzie nic w tym złego, pod warunkiem, że wybór partnera oraz formy współżycia seksualnego współgrają z imprintingiem. W przeciwnym wypadku zawsze będziemy odczuwać jakiś niedosyt. Może pojawić się rozczarowanie seksem. Im większa rozbieżność, tym poważniejszy problem.

W skrajnych wypadkach może dojść do tego, że zupełnie zaniknie zdolność do przeżywania orgazmów, albo będą bardzo słabe. Niektórzy mężczyźni mogą doświadczać z tego powodu pozornej impotencji. Przykładowo można tak mocno zaprogramować się na uzyskiwanie rozkoszy z masturbacji, że podczas stosunku z drugą osobą nic się nie będzie odczuwało lub balansowało na krawędzi orgazmu nigdy do niego nie dochodząc. Bynajmniej nie jest to tylko męski problem.

Wydać się to może głupie, ale dla wielu ludzi będzie problemem, że przykładowo partnerka nosi nie taką bieliznę, jaka utrwaliła się w skojarzeniach zapisanych w imprintingu. Równie dobrze może to być każda inna część garderoby. Czasem zapach. Im bardziej subtelne doznanie, tym trudniej je uchwycić, co nie znaczy, że nie będzie ona na nas mocno działało.

Praca nad zmianą imprintingu

Jeżeli w naszym życiu seksualnym nie pojawiają się problemy, nie czujemy pewnego niedosytu, to sprawą nie warto zawracać sobie głowy. Jednak jeśli jest inaczej to dobrze byłoby zbadać swoje seksualne skojarzenia i dotrzeć do owej matrycy zapisanej w naszej psychice.
Do pewnego stopnia możemy zmienić swój imprinting, ale wymaga to sporo pracy i uczciwości wobec samego siebie. Należy dokładnie zbadać swój imprinting, a później stopniowo przekierowywać go na aktualną partnerkę/partnera. Mocno wizualizować związane z nią (nim) obrazy erotyczne, kodować sobie zapachy, utrwalać doznania, gdy jesteście razem. Nie zawsze uda się dokonać tego w 100%, niemniej warto próbować.

2 komentarze

LEAVE A COMMENT

FEEDBACK