Rate this post

Wpływ społecznego postrzegania na seks

Droga od opisanych wcześniej praktyk do współczesnego pojmowania kobiecych orgazmów była dość długa i zawiła. Nie będę wgłębiał się w jej meandry ani też analizował poszczególnych zakrętów. Dość powiedzieć, że korelacja pomiędzy życiem seksualnym a społecznym jest bardzo silna. Poniekąd społeczne postrzeganie determinuje to, jak doświadczamy seksu i ile przyjemności nam daje. Również to jakie mamy wobec niego oczekiwania.
Przy czym nie należy powierzchownie sądzić, że męska seksualność jest mniej od tego uzależniona niż kobieca. Wielu autorów podkreśla, iż kobieca seksualność jest mocniej związana z psychiką. Muszę w tym miejscu zaprzeczyć, choć znajdę się w opozycji do większości uznanych autorytetów seksuologii. Bynajmniej tak nie jest. Postawienie w ten sposób sprawy świadczy o oglądzie bardzo powierzchownym. Wprawdzie mowa jest o kobiecych orgazmach, ale nie zrozumiemy istoty rzeczy, bez odniesienia się do męskiej seksualności. Z racji zaś, że wspomniany pogląd lansują głównie seksuolodzy mężczyźni, trzeba stwierdzić, iż nie dość, że sami mężczyźni nie rozumieją swojej seksualności, to nawet takiego zrozumienia nie daje im specjalizacja w tym zakresie.

Nim posądzicie mnie o zarozumiałość, pozwólcie, że co nieco wyjaśnię bliżej…

Kobieca seksualność obciążona już na starcie

Całe nieporozumienie wzięło się stąd, iż u mężczyzny o orgazm znacznie łatwiej niż u kobiety, choć i to nie jest stwierdzanie precyzyjne. Wynika tylko i wyłącznie z innego trybu rozbudzenia seksualnego u młodych ludzi obojga płci. Przy czym pewne zahamowania u kobiet są ciągle jeszcze po części wynikiem przyjętych stereotypów oraz lęku przed najważniejszą konsekwencją – ciążą.

Społeczeństwo patrzy z przymrużeniem oka na próby podejmowane przez młodych chłopców, ale bardzo negatywnie ocenia w tym względzie dziewczęta. To im od najmłodszych lat zaszczepia się lęki i buduje mur ograniczeń. Nic w tym dziwnego, skoro to dziewczyna poniesie największe konsekwencje zajścia w ciążę.

Przy całej nowoczesności, przy rozwijaniu seksualnej świadomości itd., musimy przyjąć, że na samym wstępie męska seksualność jest obciążona mniejszym bagażem lęku niż kobieca. Co wcale nie oznacza, że u mężczyzn lęk się nie pojawia…

Męskie lęki i obawy

Jakie są te męskie lęki? Przede wszystkim to strach przed tym, czy uda się sprawdzić. Niekiedy dochodzą wszelkie inne związane z nieakceptacją siebie. Jednak, by to szczegółowo rozważać musiałbym rozpisywać się długo na temat wpływu historii życia na przyszłe problemy psychiczne, zahamowania i kompleksy.

Dość przyznać, że wszelkie lęki mogą ograniczyć seksualne możliwości. U wielu mężczyzn problemy z potencją mają podłoże psychologiczne, to przyznają sami seksuologowie, a nawet akcentują, co stoi w jawnej sprzeczności z tezą o czysto fizycznym charakterze odczuć seksualnych mężczyzny. Wcale nie jest to takie proste. Przyszła moda na podkreślanie, że mężczyzna jest prosty, a kobieta skomplikowana. Oto stworzyliśmy sobie nowy stereotyp na miarę naszej epoki.

Młody chłopak nie ma problemów z osiąganiem erekcji czy ejakulacji w czasie masturbacji, a gdy nagle przyjdzie do seksualnego spełnienia w pełnym zakresie, doświadcza blokady i nic z tego nie wychodzi. To jeden z możliwych scenariuszy. Wbrew pozorom nie tak rzadki.

Inny, a jakże częsty, to wytrysk przedwczesny. Już nie tylko problem młodych mężczyzn. Bywa, że mają z tym kłopot i dojrzali panowie. Przyczyna? Znowu utrwalenie pewnych psychicznych lęków. Mogą mieć różne podłoże, ale nie da się zaprzeczyć, iż po raz kolejny nie chodzi tylko o czystą fizjologię.

Różnorodne męskie orgazmy

W reklamach środków na potencję niejednokrotnie używa się zapewnienia o silnych orgazmach. Tyle tylko, że tak naprawdę to rzecz jest bardziej złożona. Faktycznie niektóre substancje mogą wpłynąć na fizjologię tak, by orgazm był silniejszy. Na temat szczegółów tych procesów nie będę się teraz rozpisywał. Jednak każdy kto ma trochę seksualnego doświadczenia wie, jak bardzo poszczególne orgazmy mogą się różnić od siebie.

Również u mężczyzny skala doznań jest ogromna. Nie zawsze ejakulacja oznacza silny orgazm. Przestańcie czytać bzdury na ten temat i zacznijcie obserwować sami siebie. Szybko zauważycie, że raz orgazm jest bardzo silny, a innym razem ledwo odczuwalny. Jeśli zaś nigdy nie jest silny, to warto się zacząć zastanawiać zarówno na aspektem fizjologicznym, jak i psychologicznym, bo na pewno coś jest nie tak.
Jest sprawą niepodważalną, że o sile orgazmu decyduje w pierwszym rzędzie atrakcyjność partnerki, jak również jej podejście do seksu, jej poziom akceptacji naszej osoby itd. Jednak to nie wszystko. Wiele czynników odbijających się na naszym nastroju może wzmocnić przeżycia seksualne lub też je osłabić.

Zwróćcie uwagę, jak zadziała na Was muzyka, której nie lubicie. Szczegół? Być może. Wprawdzie nie każdego to będzie dotyczyło, ale u każdego z nas można znaleźć coś takiego co negatywnie wpłynie na nasze odczuwanie orgazmu lub całkiem ten orgazm uniemożliwi. Nie ma na myśli tylko takiej sytuacji, gdy do wytrysku nie dochodzi wcale. To też bywa problematyczne, jednak może być tak, że wytrysk jest, a orgazmu prawie nie ma.

O największym narządzie seksualnym człowieka i o dyskryminacji

Napisałem o tym, byśmy sobie uświadomili, że teorie oparte na trywializacji roli męskiej psychiki są – mówiąc wprost – głupie. Są równie głupie, jak te z przed stu lat, które odmawiały kobietom możliwości przeżywania orgazmów. Jak wiele innych dyskryminujących kobiet. Dziś powoli wskazówka na skali przesuwa się w drugą stronę i modne staje się dyskryminowanie mężczyzn.

Drugim powodem jest wykazanie, jak ważna jest psychika w seksie dla człowieka. Niezależnie od tego, czy będzie on mężczyzną czy kobietą. Nieprzypadkowo stwierdzono, iż najważniejszy narząd seksualny u ludzi to mózg. To co myślisz o sobie, jak siebie postrzegasz, jakie masz oczekiwania, będzie rzutowało na twoje życie seksualne. Na jego siłę, intensywność oraz na czerpaną z niego radość lub przeciwnie – frustrację.
Zgadzam się, iż u kobiet związek pomiędzy psychiką a seksualnością jest o wiele bardziej widoczny. Przynajmniej na pierwszy rzut oka, co nie znaczy, że mężczyzn to wcale nie dotyczy.

Teraz z tym co już zostało napisane może przejść do tego aspektu zagadnienia. Przy czym trzeba na koniec dodać jeszcze jedno. Poziom przeżywania przez mężczyznę orgazmu ma kolosalny wpływ na intensywność przeżyć kobiety. Ta zasada działa także w drugą stronę.

FEEDBACK