Rate this post

Proste wnioski, jako wynik obserwacji

Nie jest łatwo zrozumieć kobiecy orgazm, czy w ogóle kobiecą seksualność z punktu widzenia mężczyzny. Już traktaty erotyczne z odległej starożytności i pisane w różnych kulturach przekonują nas o odmienności tych dwóch światów. Nie wiemy tak naprawdę ile w tym prawdy. Trudno to jakoś porównać, przeanalizować… Być może tak się tylko utarło.
Pierwsze co poddaje nam prosta obserwacja, to fakt, że kobieta orgazm przeżywa dłużej niż mężczyzna. Jednak może i to nie jest tak do końca prawdą i sporo tu zależy od psychicznego nastawienia? Możemy przyjąć, że jednak tak jest. Tak samo, jak możemy przyjąć, że u większości kobiet znacznie łatwiej o tzw. wielokrotne orgazmy niż u mężczyzn.

Straty zamiast korzyści

Co nam te obserwacje dają? Niewiele. Epoka, w której żyjemy wymusza na nas większą dbałość o to, by kobieta doświadczała pełnej przyjemności. Nie piszę o tym, jako o jakimś dodatkowym ciężkim obowiązku. Raczej chodzi mi o wzrost powszechnej świadomości, który to wzrost powinien ostatecznie prowadzić do poprawy jakości życia seksualnego u obu płci .

Niestety dość często zamiast tego pojawia się stres, napięcie i tzw. polowanie na orgazm. To co miało pomóc staje się przeszkodą. Mężczyzna boi się, że nie sprosta zadaniu, a kobieta, że dziś się nie uda.

Badania naukowe nad kobiecym orgazmem?

Prowadzono już nawet specjalne badania za pomocą tomografu i całego parku maszynowego – nad kobiecym orgazmem. Nie bardzo wiem, jak można dochodzić do orgazmu będąc jednocześnie zamkniętym w tomografie i poddanym obserwacji zespołu lekarzy. Panie, które zgodziły się na ten eksperyment być może robiły to dla dobra nauki. Może z innych pobudek.

Nie ma nic złego w próbie zrozumienia wszelkich zjawisk, także kobiecych orgazmów, ale aż takie odzieranie ich z intymności? Trudno to jednoznacznie ocenić.

Badania podobne dają nam obraz pobudzenia pewnych obszarów mózgu w czasie orgazmu, lecz czy rzeczywiście o to chodziło? Z punktu widzenia nauki może i tak. Z punktu widzenia mężczyzny, który pragnie lepiej poznać i zrozumieć kobietę, z którą uprawia seks? Chyba nie bardzo. Podobnie, jak z punktu widzenia samej kobiety.
Nie powinniśmy stawiać przeszkód rozwojowi nauki, oczywiście w rozsądnych granicach. To co dziś wydaje się nieprzydatne, jutro może okazać się bardzo praktyczne. Jednak na dzień dzisiejszy takie badania nie mogą nam jeszcze w niczym pomóc. Zresztą… czy chodzi nam o to, by nasz seks był bardziej naukowy?

Edukacja i to co warto wiedzieć o kobiecym orgazmie

To co musimy sobie uświadomić, my mężczyźni, to odmienną wrażliwość kobiecą. Rozpisałem się już ostatnio na temat faktu, iż u mężczyzny psychika także odgrywa dużą rolę. Jednak inaczej. Na pewno kobieta potrzebuje więcej czasu, by rozbudzić swoje ciało. Zwraca także uwagę na więcej szczegółów otoczenia, które dla nas są w zasadzie nieistotne.

Nie będę się tu rozpisywał na temat gry wstępnej. O tym piszą wszyscy i każdy facet, który choć trochę stara się seksualnie wyedukować, zdaje sobie z tego sprawę. Wie, że musi zwolnić tempo. Może się mylę? Może ta edukacja dotarła tylko do niewielu? Jednak skoro tak, jeśli nie przeczytali innych artykułów na ten temat, to i tego nie przeczytają. Natomiast ci, którzy wiedzą o co chodzi, stwierdzą – znowu to samo! No więc darujmy sobie.
Ważniejsza będzie dla nas inna informacja. Mianowicie ta, że tak naprawdę większość pań przeżywa orgazm tylko poprzez pobudzenie łechtaczki. Od dawna trwają dyskusje nad różnicami w orgazmach łechtaczkowych i pochwowych. W rzeczywistości najprawdopodobniej jest to ten sam mechanizm. To oznacza, że penetracja dostarcza przyjemności kobiecie tylko o tyle, o ile drażnione są te same nerwy, których zakończenia znajdują się w łechtaczce. To tam się wszystko skupia.

Nie należy więc wierzyć, w to, iż orgazm łechtaczkowy jest czymś gorszego rodzaju. Taka wiara zrobiła już sporo złego, bo nawet kobiety zaczynają czuć się winne, gdy tylko tak potrafią dojść do spełnienia. Dla nas mężczyzn jest to bardzo ważne. Niezależnie od tego, jak bardzo będzie nam się wydawało, iż najważniejsze są ruchy posuwiste przy użyciu kluczowego organu męskiej anatomii.

Jeśli partnerka ma problemy z doświadczeniem orgazmu, to zwykle należy się bardziej skupić na stymulacji łechtaczki. Niby nie jest to nic odkrywczego, ale jak widać może rozwiązać wiele problemów i sprawić, że zostaniecie docenieni jako kochankowie. Może więc nadszedł czas, aby zwrócić na to uwagę?

FEEDBACK